Partner serwisu
Biznes i przemysł

Patrol nad Bałtykiem. Polecieliśmy na pokładzie Turboleta Urzędu Morskiego w Gdyni

Dalej Wstecz
Data publikacji:
06-07-2026
Ostatnia modyfikacja:
06-07-2026
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Rynek Lotniczy

Podziel się ze znajomymi:

Pod koniec maja mieliśmy okazję uczestniczyć w locie patrolowym realizowanym przez Urząd Morski w Gdyni na pokładzie samolotu LET L-410 Turbolet o znakach rejestracyjnych SP-MBA. Prawie trzy godzinny lot pozwolił obserwować z powietrza znaczną część polskiej wyłącznej strefy ekonomicznej na Bałtyku, obejmując kontrolę ruchu statków, infrastruktury offshore, wraków oraz ocenę stanu środowiska morskiego. To ciekawe doświadczenie móc zobaczyć Morze Bałtyckie z takiej perspektywy, zatem zapraszamy na relacje z tego przelotu!

Punkt 9.00 pojawiamy się na lotnisku w Gdańsku gdzie na co dzień stacjonuje samolot Urzędu Morskiego w Gdyni. Po zebraniu się załogi udajemy się do samolotu gdzie następuje przygotowanie do patrolu. Tutaj warto nadmienić, że załogę naszego lotu stanowili kapitan Tadeusz Kołaszewski, drugi pilot Monika Kopecka oraz operator Sebastian Sitarz. Na zdjęciu jest także obecny Zdzisław Tumasz (po prawie) mechanik złota rączka, którym tym samolotem opiekuje się praktycznie od samego początku.

 

Lot inspekcyjno-patrolowy rozpoczął się o godz. 10:08 startem z gdańskiego lotniska im. Lecha Wałęsy. Trzy minuty później załoga nawiązała łączność z systemem VTS Zatoka, odpowiedzialnym za nadzór nad ruchem statków na Zatoce Gdańskiej.

Podczas naszego przelotu, według informacji załogi, sygnał GPS był dobry i nie zanotowany większych problemów. Jednak nie zawsze tak jest, bo od początku konfliktu Rosja - Ukraina sygnał GPS jest zakłócany w rejonie Morza Bałtyckiego i nad Polską. Za zakłóceniami stoi oczywiście Rosja, która jak tylko może uprzykrza życie sąsiadom.



Warunki meteorologiczne podczas misji były umiarkowanie wymagające. Wiatr wiał z kierunku 120 stopni z prędkością od 5 do 10 węzłów, stan morza wynosił od 1 do 3 w skali Douglasa, natomiast widzialność w pierwszej części lotu miejscami spadała nawet do zera. Z tego powodu obserwacje niektórych obiektów prowadzono głównie z wykorzystaniem radaru pokładowego. Dopiero około godziny 11. nastąpiła wyraźna poprawa warunków na zachód od pozycji 55°14,62'N i 17°13,98'E.

Jednym z głównych zadań załogi była kontrola miejsc spoczynku znanych wraków na Bałtyku. Sprawdzono pozycje wraków Franken, Goya, Karlsruhe, Steuben oraz Wilhelm Gustloff. W przypadku większości z nich nie odnotowano żadnych nieprawidłowości, a tam, gdzie ograniczona widzialność uniemożliwiała obserwację wzrokową, wykorzystano zobrazowanie radarowe.

Patrol objął również infrastrukturę wydobywczą na polskim szelfie. Skontrolowano platformy Petro Monitor, Petrobaltic, Baltic Beta i Petro Giant. Pomimo ograniczonej widzialności radar nie wykazał żadnych niepokojących sytuacji.

Istotnym elementem misji była także obserwacja rozwijających się morskich farm wiatrowych. Załoga przeleciała nad obszarami inwestycji Baltica II, Bałtyk II, Baltic Power oraz BC-Wind. Na akwenie przeznaczonym pod farmę Bałtyk II trwały prace związane z posadowieniem konstrukcji wsporczych dla przyszłych turbin. W pozostałych lokalizacjach nie odnotowano żadnych uwag.



W trakcie patrolu monitorowano także ruch jednostek pływających. Załoga zidentyfikowała m.in. prom Aura Seaways płynący do Kłajpedy, tankowce Angon, Gas Mate, Alfa Finlandia i Twist, masowiec Ernst Vinberg, statki Wilson Flex IV i Wilson Leer, a także holownik Kamarina. Interesującą obserwacją było również wykrycie niemieckiego okrętu rozpoznania radioelektronicznego FGS Oker (A53) projektu 423 typu Oste, poruszającego się kursem południowo-zachodnim.



Jedynym odnotowanym potencjalnym zanieczyszczeniem była bardzo rozmyta plama nieznanej substancji zauważona o godz. 11:26 na jednej z pozycji pozycji. Obiekt o wymiarach około 960 na 240 metrów nie wykazywał charakterystycznego połysku ani zabarwienia, a jego powierzchnię oszacowano na około 0,11 km kw.

Patrol zakończyła kontrola portów w Darłowie, Ustce i Władysławowie. We wszystkich przypadkach nie stwierdzono zanieczyszczeń ani innych nieprawidłowości. Po ponownym nawiązaniu łączności z VTS Zatoka załoga zakończyła misję lądowaniem w Gdańsku o godz. 12:57.



Lot pokazał, jak szeroki zakres zadań realizują lotnicze patrole Urzędu Morskiego. Obejmują one nie tylko monitoring środowiska morskiego i wykrywanie ewentualnych zanieczyszczeń, ale również nadzór nad bezpieczeństwem żeglugi, kontrolę infrastruktury offshore oraz obserwację postępów budowy morskich farm wiatrowych. Wykorzystanie samolotu LET L-410 Turbolet pozwala na sprawne monitorowanie rozległych obszarów polskiej części Morza Bałtyckiego w czasie jednego, niespełna trzygodzinnego lotu.



Ochrona środowiska morskiego

Jednym z kluczowych zadań realizowanych przez Inspektorat Ochrony Środowiska Morskiego Urzędu Morskiego w Gdyni jest zapobieganie zanieczyszczaniu polskich obszarów morskich. W praktyce oznacza to stały monitoring akwenu z wykorzystaniem samolotów patrolowych, jednostek pływających oraz satelitarnego systemu CleanSeaNet (CSN), który umożliwia wykrywanie potencjalnych rozlewów substancji ropopochodnych.  Serwis działając od 19 lat cały czas się rozwija zyskując kolejne nowe funkcjonalności. Polska jest użytkownikiem serwisu od samego początku jego istnienia. Na przestrzeni lat zaszło wiele zmian zarówno w samym interfejsie serwisu, ilości towarzyszących zdjęciom informacji, jakości zdjęć, ich częstości jak również szybkości analizy. Zdjęcia obecnie otrzymywane z nowych satelitów Sentinel 1A i 1B mają znacznie lepszą rozdzielczość niż miało to miejsce wcześniej, pozwalając wykryć nawet niewielkie zmiany na powierzchni morza mogące być zanieczyszczeniami, czas od wykonania zdjęcia a następnie jego analiza i dostarczenie do końcowego użytkownika skrócono do około 20 minut, wraz ze zdjęciem dostarczanych jest coraz więcej informacji związanych z ruchem statków czy warunkami hydrometeorologicznymi, co znacznie ułatwia interpretację zdjęć i poszukiwanie źródła potencjalnego zanieczyszczenia. Obszar Morza Bałtyckiego, a szczególnie jego południowa część, jest najlepiej monitorowanym obszarem pod względem ilość otrzymywanych z CSN zdjęć. Średnio jest to około 30 zdjęć satelitarnych miesięcznie, z czego część obejmuje swoim zasięgiem cały obszar wód terytorialnych i strefy EEZ Polski. Alerty generowane przez satelity są następnie weryfikowane podczas lotów patrolowych, takich jak ten wykonany 20 maja.

Zakres obowiązków Inspektoratu jest jednak znacznie szerszy. Obejmuje prowadzenie postępowań wobec sprawców zanieczyszczeń, nadzór nad systemami odbioru odpadów ze statków w portach i przystaniach morskich, kontrolę zawartości siarki w paliwach żeglugowych oraz wydawanie zezwoleń na usuwanie do morza urobku z pogłębiania torów wodnych i akwenów portowych. Urząd zatwierdza również plany zwalczania zanieczyszczeń dla portów i instalacji offshore, współpracuje z Morską Służbą Poszukiwania i Ratownictwa (SAR), a jego eksperci uczestniczą w pracach organizacji międzynarodowych, takich jak IMO, HELCOM i EMSA.



Lotniczy nadzór nad polskimi obszarami morskimi od blisko czterech dekad opiera się przede wszystkim na samolocie LET L-410 Turbolet, użytkowanym przez Urząd Morski w Gdyni od 1987 roku. Od 1994 roku maszyna wyposażona jest w specjalistyczny system nadzoru morskiego MSS 6000, umożliwiający wykrywanie zanieczyszczeń powierzchniowych. Samolot wykonuje do ośmiu lotów patrolowych miesięcznie. Dodatkowym wsparciem są dwa samoloty M-28 Bryza Marynarki Wojennej RP wyposażone w system MSS 5000 oraz skaner podczerwieni i ultrafioletu. Inspektorzy Urzędu Morskiego uczestniczą średnio w dwóch wspólnych patrolach miesięcznie na pokładach tych maszyn.

Podczas lotów patrolowych wykrywane są nie tylko rozlewy substancji ropopochodnych. Załogi obserwują również zakwity glonów, pozostałości po płukaniu ładowni statków oraz inne zanieczyszczenia mogące stanowić zagrożenie dla środowiska morskiego. W przypadku wykrycia rozległego rozlewu, który mógłby doprowadzić do katastrofy ekologicznej lub zanieczyszczenia wybrzeża, do działań kierowana jest Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa (SAR), dysponująca specjalistycznym sprzętem do zwalczania zanieczyszczeń na morzu.

Ponad pół wieku lotniczego nadzoru nad Bałtykiem

Historia lotnictwa Urzędu Morskiego w Gdyni sięga początku lat 70. XX wieku. Jak opisują mgr Leszek Czerwiński i prof. dr kpt. ż.w. Daniel Duda w opracowaniu „Monitoring lotniczy w Urzędzie Morskim w Gdyni – historia i stan obecny”, pierwsze statki powietrzne wykorzystywano przede wszystkim do kontroli rybołówstwa, prowadzenia zwiadu lodowego, wsparcia akcji poszukiwawczo-ratowniczych, patrolowania wybrzeża podczas sztormów oraz nadzoru nad pasem technicznym brzegu.

Pierwszym samolotem administracji morskiej był zakupiony w 1973 r. L-200 Morava (SP-MAC), który pozostawał w służbie do 1987 r. Dwa lata później flotę uzupełnił śmigłowiec Mi-2 (SP-SHO), wykorzystywany przez kolejne cztery dekady, aż do wycofania z eksploatacji w 2015 r.



Przełomowym momentem był rok 1979, kiedy po ratyfikacji Konwencji Helsińskiej Polska została zobowiązana do prowadzenia regularnego monitoringu lotniczego Morza Bałtyckiego pod kątem wykrywania zanieczyszczeń. Początkowo możliwości operacyjne były jednak ograniczone – wykorzystywane statki powietrzne nie posiadały specjalistycznego wyposażenia, a ich zasięg pozwalał jedynie na patrole w pobliżu wybrzeża.

Nowy rozdział rozpoczął się w 1987 roku wraz z zakupem samolotu LET L-410 Turbolet o rejestracji SP-MBA, który pozostaje w służbie do dziś. Maszyna umożliwiła objęcie regularnym nadzorem całych Polskich Obszarów Morskich. Kolejnym krokiem była modernizacja w 1994 roku i wyposażenie samolotu w system nadzoru morskiego MSS, a następnie jego dalsza rozbudowa o skaner podczerwieni i ultrafioletu oraz kolejne generacje systemów obserwacyjnych. Dzięki temu Turbolet stał się jednym z najważniejszych narzędzi wykrywania zanieczyszczeń i dokumentowania naruszeń przepisów ochrony środowiska na Bałtyku.

Od 2001 r. możliwości Urzędu Morskiego w Gdyni uzupełnia współpraca z Lotnictwem Marynarki Wojennej. Dwa samoloty M-28 Bryza, wyposażone w systemy monitoringu morskiego, wykonują wspólne patrole z inspektorami Urzędu, zapewniając ciągłość nadzoru także podczas przeglądów i remontów Turboleta.

W ostatnich kilkunastu latach charakter misji patrolowych uległ zmianie dzięki wdrożeniu europejskiego systemu satelitarnego CleanSeaNet zarządzanego przez Europejską Agencję Bezpieczeństwa Morskiego (EMSA). Współcześnie loty coraz częściej mają charakter interwencyjny i służą weryfikacji satelitarnych alertów o potencjalnych zanieczyszczeniach, co pozwala efektywniej wykorzystywać zasoby lotnicze i szybciej identyfikować zagrożenia dla środowiska morskiego.

Redakcja Rynku Lotniczego oraz autor dziękują całej załodze z kapitanem Tadeuszem Kołaszewskim na czele, a także Magdalenie Kierzkowskiej, rzecznik prasowej urzędu oraz Leszkowi Czerwińskiemu, głównemu inspektorowi, za pomoc w możliwości realizacji materiału o operacjach lotniczych Urzędu Morskiego w Gdyni. 

Tagi geolokalizacji:

Podziel się z innymi:

Pozostałe z wątku:

Emirates: Pierwszy B777-300ERSF już lata z frachtem

Pasażer i linie lotnicze

Emirates: Pierwszy B777-300ERSF już lata z frachtem

Piotr Bożyk 06 lipca 2026

NATO ma wybrać Saab GlobalEye jako następcę boeingów E-3A AWACS

Biznes i przemysł

Zobacz również:

Wizz Air ogłasza 14 tras z Polski. Debiut połączeń do Egiptu!

Pasażer i linie lotnicze

Ryanair przewiózł 20 milionów pasażerów w Gdańsku

Infrastruktura i lotniska

Pozostałe z wątku:

Emirates: Pierwszy B777-300ERSF już lata z frachtem

Pasażer i linie lotnicze

Emirates: Pierwszy B777-300ERSF już lata z frachtem

Piotr Bożyk 06 lipca 2026

NATO ma wybrać Saab GlobalEye jako następcę boeingów E-3A AWACS

Biznes i przemysł

Zobacz również:

Wizz Air ogłasza 14 tras z Polski. Debiut połączeń do Egiptu!

Pasażer i linie lotnicze

Ryanair przewiózł 20 milionów pasażerów w Gdańsku

Infrastruktura i lotniska

Kongresy
SZKOLENIE ON-LINE
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.
Współpraca:
Rynek Kolejowy
Rynek Infrastruktury
TOR Konferencje
ZDG TOR
ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by BM5